Najlepszy w historii wynik na polskiej ziemi. A Woronin nie musiał gratulować
Trzy tygodnie temu Oliwer Wdowik mógł w finale mistrzostw Polski pobić 39-letni rekord kraju Mariana Woronina. Mógł, gdyby nie podniósł ręki w geście triumfu kilka metrów przed metą. Czy tam stracił brakujące trzy (do wyrównania) czy cztery setne sekundy, tego się nie dowiemy. Może mniej. Niemniej jeśli miał w końcu "dopaść" ten historyczny wynik, to właśnie teraz, w piątkowy wieczór. I najlepiej - w półfinale mistrzostw świata. Bo znalazł się w stawce tak wymagającej, że tylko życiowy bieg mógł dać awans.