Gdy Barcelona nieco ponad rok temu kupowała Vitora Roque za 30 milionów euro, to hiszpańskie media obwołały go "następcą Roberta Lewandowskiego". Brazylijczyka już nie ma w klubie. Nie poradził sobie ani w Barcelonie, ani w Realu Betis, gdzie spędził kilka ostatnich miesięcy na wypożyczeniu. Wrócił do Brazylii. Chcąc przypodobać się kibicom swojej nowej drużyny... skrytykował swój ostatni klub.