Oglądam akcję Oskara Pietuszewskiego, kt�rą kończy asystą i wiem, że nie stać reprezentacji Polski na to, by selekcjoner pominął go przy powołaniach na baraże mistrzostw świata. Nie chodzi już o to, by Jan Urban dał Pietuszewskiemu szansę, ale o to, by samemu dał sobie szansę i w razie czego m�gł z Pietuszewskiego skorzystać.