Urwała seta Świątek, przyszedł czas na Sabalenkę. 85 minut i po sprawie
Noc z niedzieli na poniedziałek przyniosła nam dokończenie rywalizacji w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami. Tuż po godz. 0:00 czasu polskiego na korcie centralnym pojawiła się liderka rankingu - Aryna Sabalenka. Białorusinka walczyła o awans do najlepszej "16" z tenisistką, która jako jedyna urwała seta Idze Świątek podczas ubiegłorocznego Wimbledonu. Mowa o Amerykance - Caty McNally. Finalne rozstrzygnięcie w tym pojedynku zapadło po 85 minutach.